Każdy agent udaje kogoś innego, przeciez agent nigdy nie dziala jawnie tylko wtapia sie w srodowisko ktore zwalcza. Proste. Mikke pod przykrywką ko-liberała i polskiego patrioty zwalcza środowisko liberałów i Polski naród. W słowach sprzeciwia się socjalizmowi a czynami dąży do jego umacniania. Przykład: gardzenie europarlamentem, nie uznawanie UE, a z drugiej strony kandydowanie na euroosła do eurokołchozu. Ta taktyka jest stara jak świat ale wciąż skuteczna bo wielu Polskich patriotów i antysocjalistów dało się nabrać. Są to naiwni ludzie, a UPR żeruje na ich słusznym niezadowoleniu z rządu i danej partii. Pytanie tylko dla kogo działają?
Opowieść byłego UPR-owca 06-06-2005, 13:18 | Czytelnik iREK Z Gdańska! :: 2005-06-05 22:59:22
Byłem w UPRze w latach 94-99 wtedy też JKM robił podobne wolty. I gdy wychodził do przodu ktokolwiek kto mógłyby środowisko Konserwatywno liberalne scementować i wprowadzić faktycznie do realnego działania natychmiast manipulując UPRem za pomocą Najwyższego Czasu prezez JKM doprowadzał do wyrzucenia tego człowieka poza organizację! Jednocześnie sam usilnie zawsze prowadził kampanię tak aby uzyskać nie więcej niż 2-3 % głosów. Wygląda na to że albo niedorzecznie niedouczony, nieudacznik albo sprzedajny utopista manipulowany i kupowany róznymi "błyskotkami". Byli znani w UPRze bracia Dzierżawscy, Był v-ce prezydent Gdańska p. Pruś, było jeszcze kilka osób. Zawsze niewygodni gdy zbierali ponad 7-11 % loklanego poparcia. Niewygodni bo zagrażają możliwości kanalizowania i manipulowania najbardziej dynamiczną i prawą cząstką po stronie liberalizmu. Zawsze też pan JKM był na bakier z Kościołem, żawsze miał jakieś swoje niedorzeczne koncepcje w stosunku do tego co w Kościele się dzieje. Gdy w końcu szefem UPR został p. Wojtera trzeba było kilku lat aby wypracował sobie pozycję. W końcu znowu zaczął zagrażać supremacji JKM - stał się niewygodny - stąd efekt usuwania siłą! Inaczej się nie dało. Przyglądając się działaniu JKM i UPR można tą formację w tym konkretnie nadanym jej kształcie uznać za sektę polityczną działającą tak jak akurat zaproponuje GURU!
Retoryka, obrażanie innych, poniżanie, brak rzeczowej dyskusji, ppostrzeganie innych jak wrogów - antagonizowanie z całą resztą społeczeństwa - w celu scalania kaptowania sobie członków! To wszystko działa od wielu ( co najmniej 17 lat!) a wszystko oparte o jak najbardziej słuszne de facto hasła WOLNOŚĆ WŁASNOŚĆ SPRAWIEDLIWOŚĆ!!!
O programie gospodarczym UPR mówi Irek z Gdańska - były UPR-owiec:
"Kiedy na początku lat 90. studenci matematyki i ekonomii działający w kole ekonomicznym przy warszawskim oddziale UPR postanowili, pełni entuzjazmu, zbilansować wpływy z takiej daniny do kasy państwa, byli bardzo zaskoczeni. Dokonali wyliczeń, rozpisali budżet państwa w kilku wariantach, po czym wyszło im, że po kilku miesiącach państwo doprowadzone zostałoby do bankructwa i nie wystarczyłoby nawet na wojsko.
"Potem zjechali działacze partii, którym to pokazywaliśmy, udowadnialiśmy naszymi wyliczeniami, ale... nie uwierzyli. Korwin-Mikke jak to zobaczył, to też ledwo uwierzył i trudno było mu się z tym pogodzić" - wspomina po latach, śmiejąc się, były działacz UPR i autor artykułów do "Najwyższego Czasu!”. Jak dodaje: "Doznałem wówczas olśnienia, że to jest sekta, nie partia polityczna, ale kupa wariatów"
Dzięki internetowi, w innych mediach jest bojkotowny. A w tym sondażu to efekt wykopu Dziwne, wydawalo mi się że kobiety z reguły glosują na Tuska i ich jedynym kryterium wyboru jest sympatyczność...
Pytanie tylko dla kogo działają?