Niestety w tym zestawieniu tylko UPR jest jednoznacznie wolnorynkowy, stąd dla każdego Wolnościowca nie ma na polskiej scenie politycznej absolutnie żadnej alternatywy (co mnie poniekąd smuci, gdyż z braku konkurencji - np. minarchistycznej - antysocjaliści są na niego po prostu skazani, czy im się to podoba, czy też nie, a to u wielu chociażby libertarianów może budzić poważne irytacje).