Dla wyjaśnienia dodam, że powszechnie za Raj Podatkowy uznaje się takie państwo, w którym odprowadza się zaledwie symboliczne podatki (z reguły na poziomie co najwyżej kilku procent), dzięki czemu inwestorzy walą tam drzwiami i oknami, zaś bezrobocie siłą rzeczy praktycznie nie ma tam miejsca.